Kiedy tylko powiesz, że oto nadszedł nowy dzień
Wtedy wejdę na mój dach i będę na nich czekać
Może przymknę oczy me, aby nie zawahać się
Gdy poczuję, że unoszą mnie w przestworza
Jeden, trzy, ciekawe gdzie będziesz Ty
Siedem, dwa, gdzie byłabym ja
Osiem, sześć, może by tak coś zjeść
Zanim znajdą czas, by zabrać nas tam, gdzie
Nowe, nieznane, wciąż jeszcze niezbadane
Gdzie inny czas, gdzie inny świat, gdzie nowa materia
Nowe, niezmienne, wciąż jeszcze nie pojęte
Gdzie żaden z nas nie dotrze sam, gdzie nowa era
Nigdy nie uwierzę, że chcieli zabrać właśnie mnie
Chyba, że potrafią czytać w mych najskrytszych myślach
Może jestem jedną z nich, albo chcieli zbadać tych
Którzy patrząc w niebo marzą o skrzydłach
Siedem, dwa, powiedz, jak zabrać ze sobą cię mam
Dziewięć, pięć, nie opuszcza mnie chęć
Cztery, raz, powiem, że ty to cały mój bagaż
Zanim domyślą się, ze ciebie chcę tam gdzie
Więcej, co dnia
Jak długo można prosić o więcej, no jak
Więcej, co dnia
Niech wreszcie będzie tego dziś więcej, o tak
Dzwonię już siódmy raz
Kiedy ktoś zrozumie, że
Chyba coś jest nie tak
Po co on w tym radiu jest
Pewnie ma tysiąc płyt
I czasem nawet nie źle gra
Ale ja nudzę się
Bo czegoś nie ma, czegoś brak
Funk, Hip-hop, R&B, House
Acid jazz, musisz wiedzieć, czego chcę
Jungle, Trip-hop, G-Funk, Soul
Tego mi brakuje, dla mnie to jest właśnie to
Więc proszę Mr DJ, graj więcej
Pomóż mi ukoić moje serce
Jeśli nie chcesz mojej zguby
Me życzenie spełnić musisz
Niżej podpisana Reni Jusis